Na skróty
Nasze marki
-
Produkty grzewcze
-
Maszyny budowlane
-
Usługi przemysłowe
-
Galwanizeria
-
Produkty medyczne
-
Fundacja Bracia miejsi
Zobacz również
Od montażu po kluczowy obszar firmy - rozmowa z Julią Wandowską
Od stażu w dziale montażu do roli menedżerki odpowiedzialnej za cały obszar serwisu maszyn budowlanych – historia Julii Wandowskiej pokazuje, że przy zaangażowaniu i wsparciu można w Termie zbudować solidną karierę.
Dziś rozmawiamy z Julią, która kilka lat temu dołączyła do nas jako stażystka w zespole wdmuchiwarek, a dziś zarządza jednym z kluczowych obszarów naszej firmy. Jak przebiegała jej droga zawodowa? Co ją napędzało? Jakie wyzwania napotkała i czego się nauczyła?
Zapraszamy do rozmowy o pracy, rozwoju i realnym wpływie, jaki można mieć w Termie – z perspektywy osoby, która poznała firmę od podstaw.

Paulina: Julia, wiemy, że zaczynałaś współpracę z Termą jako stażystka. Pamiętasz jeszcze swoje pierwsze dni? Co wtedy najbardziej Cię zaskoczyło? Co sprawiło, że zdecydowałaś się na staż w Termie?
Julia: Start na stanowisku montażystki był dla mnie niezwykle cenną lekcją – zarówno od strony technicznej, jak i międzyludzkiej. Praca na produkcji pozwoliła mi poznać firmę od podstaw: zrozumieć, jak powstają nasze maszyny, jak funkcjonuje współpraca w zespole oraz jak ogromne znaczenie mają precyzja i dbałość o każdy detal.
W praktyce uczyłam się nie tylko montażu urządzeń, ale także komunikacji między działami, planowania pracy i spojrzenia na projekt z różnych perspektyw. Dzięki temu łatwiej było mi później zrozumieć potrzeby klientów – wiedziałam, jak powstaje każdy element, co może ulec zużyciu i gdzie najczęściej pojawiają się trudności.
To doświadczenie dało mi solidne podstawy techniczne, ale przede wszystkim nauczyło mnie ogromnego szacunku do pracy zespołu.
Paulina: Kiedy po raz pierwszy pojawiły się możliwości awansu – i jak je rozpoznałaś?Jak wyglądały Twoje początki w Zespole Wdmuchiwarek? Jakie nowe kompetencje nabyłaś, przechodząc do działu serwisu maszyn budowlanych?
Julia: Oczywiście, że pamiętam swoje początki! Trafiłam tu podczas studiów, szukając pracy wakacyjnej. Jeszcze w technikum mieliśmy zajęcia związane z Termą, więc dobrze ją kojarzyłam i wiedziałam, że warto zdobyć tu doświadczenie.
Już od pierwszych dni czułam, że to środowisko, w którym mogę się rozwijać. Dostałam na początek kilka prostych zadań, ale szybko przeszłam do montażu swojej pierwszej wdmuchiwarki – pamiętam emocje i ogromną satysfakcję, gdy urządzenie zadziałało perfekcyjnie.
Wdmuchiwarki to sprzęt wymagający precyzji i wiedzy – zarówno mechanicznej, jak i elektrycznej. Praca przy ich montażu i później w serwisie pozwoliła mi kompleksowo poznać ich budowę, nauczyć się diagnozowania usterek i usprawniać rozwiązania.
Z czasem przeszłam z montażu do serwisu, stopniowo poszerzając swoje kompetencje. A awans? Zaczął się trochę przypadkiem. Zostałam poproszona o tymczasowe wsparcie przy organizacji pracy serwisu maszyn przeciskowych. Szybko okazało się, że odnajduję się w tej roli, więc zostałam. Dziś mam przywilej współpracy z całym obszarem serwisu maszyn budowlanych.
To była długa, ale bardzo wartościowa droga. Każdy etap czegoś mnie nauczył.
Paulina: Z jakimi przeszkodami musiałaś się mierzyć, gdy zaczęłaś zarządzać działem?Kto lub co stanowiło dla Ciebie wsparcie w trudnych momentach?
Julia: Początki w nowej roli wiązały się z obawami – większa odpowiedzialność i nowe obowiązki wymagały spojrzenia na wiele spraw z innej perspektywy. Bałam się, że będzie trudno, ale ku mojemu zaskoczeniu wiele rzeczy przychodziło mi naturalnie.
Ogromne znaczenie miało wsparcie zespołu – od początku spotkałam się z wyrozumiałością, zaufaniem i chęcią dzielenia się wiedzą. Nikt nie oczekiwał, że od razu będę ekspertką we wszystkim. Bardzo cenne było też podejście dyrektora obszaru – jego zaufanie i otwartość dały mi poczucie bezpieczeństwa i przestrzeń do działania.
Dzięki takiemu środowisku mogłam skupić się na słuchaniu ludzi, analizowaniu potrzeb i wdrażaniu usprawnień. To był intensywny, ale jeden z najbardziej rozwijających etapów mojej kariery.
Paulina: Jak wygląda Twój dzień pracy jako menedżerka obszaru serwisu? Czym ta rola różni się od poprzednich?
Julia: Rola menedżerki serwisu maszyn budowlanych to codzienna praca na styku zespołu i klientów. Wymaga szybkiego podejmowania decyzji, planowania działań i patrzenia na procesy z szerszej perspektywy niż wcześniej.
Na bieżąco koordynuję zgłoszenia, dostępność części i statusy napraw. Wspólnie z zespołem ustalamy priorytety i szukamy najlepszych rozwiązań. Choć nie montuję już urządzeń, nadal pozostaję blisko produkcji – pytam, analizuję, uczę się.
To intensywna, ale dająca ogromną satysfakcję praca – daje poczucie wpływu i realnej odpowiedzialności za jakość działań, które mają znaczenie dla naszych klientów.
Paulina: Jaką radę dałabyś komuś, kto dopiero zaczyna tu swoją drogę – np. nowemu stażyście? Czy był moment, w którym pomyślałaś: „Tak, to jest miejsce dla mnie”? Co Cię wtedy do tego przekonało?
Julia: Z perspektywy czasu widzę, że w Termie naprawdę można się rozwijać – niezależnie od momentu, w którym zaczyna się swoją drogę zawodową.
Już na starcie widać, że firma daje przestrzeń nie tylko na zdobycie doświadczenia, ale też na świadome budowanie własnej ścieżki. Pracownicy często zmieniają działy, sprawdzają się w różnych rolach i szukają miejsca, w którym najlepiej wykorzystają swoje mocne strony. Sama przeszłam tę drogę – od montażu, przez serwis, aż po rolę menedżerską.
Dużym wsparciem są ludzie – doświadczeni specjaliści, którzy chętnie dzielą się wiedzą. Ta otwartość jest szczególnie cenna dla nowych osób. Ogromnym atutem Termy jest też zaplecze techniczne – różnorodne projekty, park maszynowy i bogata oferta produktów. Dzięki temu można zdobywać praktyczne doświadczenie w wielu obszarach, od mechatroniki po serwis i automatyzację.
Moja rada dla nowej osoby? Korzystaj z okazji – pytaj, rozmawiaj, ucz się od innych. Tu naprawdę warto być ciekawym.
A moment, w którym pomyślałam: „To moje miejsce”? Przyszedł naturalnie – gdy zobaczyłam, że to, co robię, daje mi satysfakcję, mam wpływ na efekty i jestem częścią zespołu, który się wspiera i rozwija razem.
Paulina: Jakie rady dałabyś osobom stojącym na początku swojej drogi zawodowej w Termie?Na co warto zwrócić szczególną uwagę podczas pierwszych miesięcy pracy/studiów/praktyk?
Julia: Na początku drogi zawodowej w Termie – niezależnie od tego, czy to praktyki, staż czy pierwsza praca – kluczowa jest otwartość: na ludzi, wiedzę i nowe doświadczenia. Warto pytać, obserwować i nie bać się przyznać, że czegoś się nie wie. Tu docenia się ciekawość i zaangażowanie.
Pierwsze miesiące to czas intensywnego uczenia się – nie tylko urządzeń i procedur, ale też współpracy z zespołem. Szczerość, uważność i szacunek do wiedzy innych naprawdę procentują.
W technicznej, dynamicznej branży liczy się elastyczność, łączenie teorii z praktyką, zadaniowe myślenie. Samodzielność jest ważna – ale oparta na współpracy, bo efekty osiąga się wspólnie.
I najważniejsze: nie musisz od razu wiedzieć wszystkiego. Wystarczy, że codziennie będziesz chcieć wiedzieć trochę więcej.
Rozmowa z menedżerem serwisu maszyn budowlanych - Julią Wandowską.





